Zajęcie doktorskie wiąże się w naszym kraju z dużymi zarobkami, upominkami i niezadowoleniem. Można pojmować tych doktorów, gdyż odpowiedzialność, którą mają dzień w dzień, jest wielka i trzeba im to zrekompensować. Na nieszczęście im więcej dostają, tym więcej preferują. Medycy zestawiają własne wynagrodzenia z lekarzami z za granic. W otrzymanym bilansie widać, iż dostają oni strasznie niewiele i dlatego tak w większości wypadków biorą pewnego rodzaju podarki, a w skrajnych okolicznościach również waluty. Wszyscy ludzie przyzwyczaili lekarzy do łapówkarstwa. Przekazując koperty oraz podarki, uzewnętrzniają swoją wdzięczność. Uważa się, że choć usługi są bezpłatne, to trzeba podziękować za opiekę nie tylko dobrym słowem, ale też i podarkiem. Teraz opisana działalność jest coraz częściej krytykowana. Gorzej jest, gdy człowiek chce wynagrodzenie za to, że zrobi konkretny bezpłatny zabieg przykładowo w przed terminie. Przytoczone postępowanie nielegalne. To nastawienie wielu doktorów bulwersuje. W końcu są to ludzie szczegółowo przeszkoleni. Ich elementarna nauka zajmuje sześć lat i na tym się nie kończy. Jeżeli już wolą być słynnymi profesjonalistami, muszą edukować się systematycznie. Natomiast siła łatwego pieniądza zaślepia także i rozumnych doktorów. W ogromnej liczbie przypadków dogadują się z koncernami farmakologicznymi. Opiera się to na tym, że dają chorym konkretne farmaceutyki, z produkowane za pośrednictwem zaprzyjaźnionej firmy, z czego mają profity.